buty

Wyposażenie: buty

Temat w sam raz przy kończącym się lecie i zaczynającej się zimie. W mojej opowieści nie ma miejsca na jesień, bo ta pora roku wydaje się nie istnieć. Nie w tym roku. W poprzednim poście napisałem, że poniedziałkowy poranek przywitał nas sypiącym śniegiem. Tak było do końca dnia. Spadło go na tyle dużo, że w niektórych miejscach odśnieżano chodniki, a dzięki temperaturom bliskim zera utrzymał się do wieczora następnego dnia. Wczoraj wyszliśmy na krótki rodzinny spacer i… zbudowaliśmy pierwszego tej zimy bałwana. Stefcia nazwała go Olaf. Bałwanek Olaf. Nie zna innego, a ten z książeczki o księżniczce Annie i Elsie bardzo przypadł jej do gustu.

Wracając do butów. Mając w perspektywie wypad do chłodnej Szwecji, postanowiliśmy zaopatrzyć się w nowe buty, bo zarówno Anka jak i ja nie byliśmy przygotowani w tej materii. Zazwyczaj trampki czy palestyńskie cichobiegi wystarczały na krótkie miejskie przechadzki. Tym razem jednak mierząc się z wyzwaniem miejskiego trekkingu, w dość chłodnym i pewnie deszczowym Sztokholmie, musieliśmy zadbać o komfort naszych stóp. Mieliśmy tylko dwa kryteria. Mają być nieprzemakalne, co oznaczało zawężenie poszukiwań do butów z gore-texem. Mają to być buty niskie, bo nie jesteśmy górskimi maniakami, więc poza miejskim trekkingiem czy nawet jakimś większym pozamiejskim wyzwaniem mają być używane na porządku dziennym. Nawet w pracy. Nie mogą zatem wyglądać na toporne, muszą być ładne i schludne.

Poszukiwania zacząłem w internecie, ale dość szybko się zniechęciłem. Głównie dlatego, że wybór był duży, a ja jestem dość mocno nieobeznany z technologiami gore-texowymi i znajomością marek, które są dobre i polecane. Temat butów poruszyłem z bratem, który dość często wyjeżdża w góry na snowboard, więc jakieś pojęcie ma. Na pewno większe niż ja. W sumie to bez zastanowienia polecił firmę Salewa. Powiedział, że drogie ale warte swojej ceny. Okazało się, że w ofercie mają coś co spełnia nasze kryteria. Ponieważ nie jestem zwolennikiem kupowania butów przez internet, bo rozmiar rozmiarowi nie równy, a nie chce mi się bawić w pakowanie, odsyłanie, ponowne zamawianie, ponowne pakowanie, ponowne odsyłanie..to sprawdziłem gdzie można kupić Salewę. A nie wszędzie. Padło na łódzką Manufakturę. I w sumie to cieszę się, że pojechaliśmy bo w internecie pewnie zamówiłbym rozmiar 42, później 41, a na koniec 40,5. Dopiero trzecia mierzona para pasowała idealnie. Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem buty w takim rozmiarze. Dla Anki nie znaleźliśmy niczego co przypadłoby jej do gustu, ale dowiedzieliśmy się, że istnieje damski odpowiednik butów, które mi się spodobały.

Zakupione buty to SALEWA RAMBLE GTX. Wybraliśmy sobie ten sam model. Anka w wersji dla kobiet, ja dla mężczyzn. Damskie buty zdecydowaliśmy się już jednak kupić przez internet i  korzystając ze wskazówek umieszczonych na stronie przez właściciela sklepu, szczęśliwie  trafiliśmy z rozmiarem za pierwszym razem. Jakby to moja Pani Profesor z liceum rzekła lata temu: „Może te internety nie są takie straszne”…

Salewa Ramble GTX męskie
Salewa Ramble GTX męskie
Salewa Ramble GTX damskie
Salewa Ramble GTX damskie

Nie są to buty na zimę, bo są wyprodukowane w technologii Gore-Tex Extended Comfort. Sprawdzają się w ciepłych i umiarkowanych warunkach pogodowych. O tym czy sprawdzą się w chłodnym Sztokholmie przekonamy się już niebawem. Na razie mogę powiedzieć, że nie było z nimi żadnych problemów w ostatnich dniach przy dość niskich temperaturach. Technologia Gore-Tex Extended Comfort oznacza, że w cholewce buta wszyta jest membrana, która zapewnia butom wodoszczelność od zewnątrz jak i wysoką oddychalność. Oddychalność jest tutaj kluczowa, gdyż powoduje, że ewentualny pot produkowany przez stopę wydostaje się  przez membranę na zewnątrz pod postacią pary wodnej. Membrana znajduje się pomiędzy zewnętrzną miękką zamszową skórą oraz wewnętrznym materiałem i skórą naturalną. Buty zostały dodatkowo wzbogacone o podeszwę wykonaną w technologii Surround. Jest to specjalny Gore-texowy laminat, który obejmuje całą stopę i wraz z otwartą konstrukcją podeszwy w jeszcze większym stopniu podnosi funkcję oddychalności i wodoszczelności. Dzięki obu technologiom stopy pozostają suche przez cały czas noszenia butów.

Technologia Surround. Źródło: http://www.gore-tex.pl
Technologia Surround. Źródło: http://www.gore-tex.pl

W związku z tym, że wysoka oddychalność buta sprawia uczucie lekkiego chłodu, zmarzluchy będą potrzebowały specjalnych skarpet. Nie każde skarpety nadają się do butów wykonanych w technologii Gore-Tex. Bo co z tego, że pot zostanie wydalony na zewnątrz przez buta, jeśli nie zostanie najpierw wydalony przez skarpetę? Dlatego postanowiliśmy zaopatrzyć się w kilka par skarpet trekkingowych termoaktywnych. Skarpety, które kupiliśmy są przeznaczone dla osób uprawiających trekking w okresie jesienno-zimowym zapewniając komfort termiczny i brak wilgoci.

Przez ostatnie 3 tygodnie od kiedy zostaliśmy właścicielami Salewa Ramble GTX jesteśmy bardzo zadowoleni. Buty ładnie wyglądają (mają w komplecie dodatkową parę sznurówek w ciekawym kolorze), mają dobrą przyczepność na śliskiej powierzchni i naprawdę są nieprzemakalne. A do tego wszystkiego bardzo wygodne. W komplecie z zamówionymi skarpetami mamy nadzieję, że sprawdzą się w każdym środowisku niezależnie od panującej temperatury i stopnia wilgotności. Minusem na pewno jest wysoka cena, bo 650zł za parę to spory wydatek. Liczymy jednak na to, że buty posłużą nam kilka lat. Ponadto kupując buty z zamszu należy zaopatrzyć się w jakieś specyfiki do impregnacji. My zamówiliśmy zestaw NIKWAX, w którego skład wchodzi żel czyszczący i impregnat do obuwia z tkaniny/skóry. To, że buty są wodoodporne wcale nie oznacza, że skóra zamszowa nie nasiąknie wodą. A jak nasiąknie to potrafi dość długo schnąć i wygląda nieestetycznie. Zadaniem impregnatu jest ochrona skóry przed nasiąknięciem wodą. Ważne jest również to aby zapoznać się ze wskazówkami producenta co do sposobu impregnacji butów z Gore-Texu, bo nie każdy specyfik jest dobry. Te z zawartością silikonu mogą zmniejszyć właściwości oddychające buta, więc pozbawiamy się tego co nam oferuje technologia Gore-Tex.

Buty oceniamy na piątkę. Pewnie do tematu jeszcze kiedyś wrócimy, po dłuższym czasie użytkowania i przetestowaniu w cięższych warunkach. A w przyszłym roku pomyślimy o jakiejś wersji zimowej w podobnej technologii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *